29 I 30 TYDZIEŃ CIĄŻY

23:17:00 Alina Dobrawa 10 Comments

Za nami kolejne skończone tygodnie, na całe szczęście. Teraz będę o wiele bardziej doceniać każdy dzień kiedy Lili jest w brzuszku. O tym, że jest już sporo obniżona pisałam w ostatnim poście (TUTAJ). Cały czas leżymy i odpoczywamy.

Niedawno pisałam też, że Lilu ma już stałe pory kopania. Na dzień dzisiejszy jest to już nie aktualne. Teraz Lili rusza praktycznie całymi dniami i nocami i aż trudno mi sobie wyobrazić czas po porodzie, kiedy już nie będzie ani brzucha, ani kopniaków. No, ale coś za coś i wtedy będę już mogła przytulić naszą córeczkę.

Na ostatnim badaniu, oprócz tej smutnej wiadomości okazało się, że schudłam 1 kg. Ciekawe, teraz jak cały czas leżę to na pewno szybko nadrobię, ale na dzień dzisiejszy mamy jakieś 11 kg do przodu. Na badaniach, miesiąc temu lekarz stwierdził u mnie infekcję nerek i od tamtej pory cały czas biorę leki. Teraz jest już lepiej, ale w dalszym ciągu jest jeszcze trochę bakterii, więc kuracja lekowa trwa nadal. Myślę, że na następnej wizycie będzie już dobrze.

10 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

NASTAŁ DLA NAS NIEPEWNY CZAS

00:09:00 Alina Dobrawa 16 Comments

W środę mieliśmy wizytę u lekarza i podczas badania okazało się, że nasza Lili ułożona jest już bardzo nisko. Lekarz od razu rozkazał leżenie w łóżku do najbliższej wizyty minimum, czyli jak na razie do 10 kwietnia, a więc leżę sobie cały dzień w sypialni, albo w pokoju dziennym przeznaczając czas na czytanie, oglądanie telewizji i oczywiście spanie, bo przy przeziębieniu, które dodatkowo mnie teraz dopadło to chyba najlepsze wyjście.
Na razie póki pogoda za oknem zimowa to nawet lepiej być w domku, ale pewnie nie długo wiosna zawita na stałe i już nie będzie tak łatwo. Niestety nic nie poradzę, teraz Lilia jest najważniejsza i ja zamierzam się w 100% poświęcić, by jak najdłużej została w moim brzuszku.

Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Według lekarza najważniejsze są najbliższe 2 tygodnie i to czas, w którym nie mogę urodzić. Jak pozytywnie minie nam te 14 dni (będziemy wtedy w 32 tygodniu) to zaczniemy walczyć o następne 4 tygodnie. Malutka chyba wyczuwa mój niepokój, bo bardzo ruchliwa się zrobiła. Praktycznie cały czas czuję jak się rusza.

Mój kochany M. też dostał zalecenie od lekarza, by dbać o mnie i nie pozwalać mi chodzić, więc oczywiście stosuję się jak należy i dzielnie wyręcza w domowych obowiązkach.
Trzymajcie za nas kciuki.

16 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

25, 26, 27 I 28 TYDZIEŃ CIĄŻY

22:12:00 Alina Dobrawa 14 Comments

Coraz bliżej końca. Aktualnie jesteśmy już w 7 miesiącu i najbardziej upragnionym 3 trymestrze, czyli ostatnim. Nawet nie wiem kiedy zleciało tyle czasu.

Nasza Lili ma już swoje stałe pory baraszkowania w brzuszku. Dzień zaczyna około 7.00 rano, potem daje o sobie znać późnym popołudniem i w okolicach północy. Za każdym razem ruchy czuję przez około godzinę. Oczywiście zdarzają się też sporadyczne kopnięcia o innych porach.

Brzuszek rośnie już wolniej niż przedtem i tak samo waga zwolniła. Przez ostatni miesiąc przybyło nam tylko 1 kilogram. Od jakiegoś czasu coraz bardziej doskwiera mi senność, ale jeszcze bardziej zmęczenie. Przy nawet małych domowych czynnościach co chwilę muszę siadać i odpoczywać. Nie wiem, czy to tylko chwilowy spadek sił, czy tak już będzie do końca ciąży.

W 26 tygodniu mieliśmy trochę strachu, bo dość mocno zaczął mnie pobolewać brzuch i kilka razy poczułam dość mocne skurcze. Od razu wybraliśmy się do lekarza i okazało się, że ból brzucha spowodowany jest infekcją nerek. Dostałam tabletki moczopędne i na dzień dzisiejszy jest już dobrze. Dodatkowo na skurcze zapisano mi magnez i również pomogło. Teraz jest już dobrze, ale muszę jeszcze więcej odpoczywać, bo kiedy za długo jestem na nogach brzuszek co jakiś czas zaboli. Tak więc dni mijają nam na relaksowaniu się. Nadrabiam zaległości w czytaniu książek.

14 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

MOTHERHOOD - PODUSZKA DLA KOBIET W CIĄŻY

18:17:00 Alina Dobrawa 8 Comments

Dziś zapraszam na post o poduszce/kojcu Motherhood, czyli fantastycznym gadżecie dla kobiet ciężarnych. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, nie zwróciłam na nią szczególnej uwagi, dopiero kiedy ponownie natknęłam się na jej reklamę, zaczęłam się zastanawiać, czy nie kupić. No i kupiłam, żałuję, że tak późno :).

MOTHERHOOD
PODUSZKA DLA KOBIET W CIĄŻY
Cena: 140,00 zł





OPIS PRODUCENTA:
Poduszka w kształcie litery C, idealnie nadaję się dla przyszłych mam, którym coraz ciężej znaleźć odpowiednią pozycję do snu. Kojec możemy też wykorzystać po porodzie jako poduszkę do karmienia. Na grubszym zgięciu możemy usiąść, a resztę przekładamy za plecami i wtedy zostaję nam już tylko drugi koniec, który przekładamy sobie pod pachą i układamy na nim dziecko.

MOJA OPINIA:
Zdecydowałam się i nie żałuję, pokochałam podusię już od pierwszej nocy. Śpię z nią na różne sposoby - kojec mam ułożony za sobą jak i czasami przed sobą i za każdym razem jest mi wygodnie. Poduszka jest dość sporych rozmiarów i troszkę ciężka. Jej wagę szczególnie odczuwa się kiedy chcemy ją w nocy przerzucić na drugą stronę. Jednak jest to naprawdę mała wada w porównaniu z polepszeniem się komfortu spania.

Na zakup zdecydowałam się w serwisie Allegro i dodatkowo wybraliśmy sprzedawcę, który do zakupu dodawał w prezencie 3 flanelowe pieluszki również firmy Motherhood. Pieluszki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Solidnie wykonane i w przepięknych kolorach.




8 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ