BUDUJEMY WIEŻĘ Z KSIĄŻEK

11:22:00 Alina Dobrawa 42 Comments

Razem z Lilką, dołączamy do zabawy budowania wieży z książek, której pomysłodawczynią jest autorka bloga: O TYM, ŻE. Jaka wieża? Zobaczcie sami: TUTAJ.
Nasza wieża mała, bo i Lili mała :). Najważniejsze, że kolekcja bajek się powiększa. Czytać lubimy, a Lilia uwielbia słuchać. Nie wyobrażamy już sobie wieczora bez bajki. Tak więc książek tylko przybywa.
Tak prezentuje się nasza wieża.



42 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

CIĄŻA, A WZROK

15:09:00 Alina Dobrawa 35 Comments

Dziś trochę o oczach, moich oczach. W czwartek byłam u okulisty.
Problemy z widzeniem miałam już jako mała dziewczynka. Zalecono mi noszenie okularów, ale nie chciałam. Rodzice poszli ze mną do okulisty, dobrano mi szkła i nic z tego nie wyszło. Uparłam się i nie nosiłam, no cóż, głupota i tyle. Możliwe, że gdybym nosiła je od razu, dziś nie byłoby takiej potrzeby, a tak będę z nimi związana już do końca.

Moja wada na szczęście nie jest, aż tak wielka: OL: -0.5 / OP: -1.0. Dodatkowo astygmatyzm.
Byłam na kontroli rok temu, na samym początku ciąży i wszystko było dobrze. Lewe oko nawet się polepszyło. Miałam się stawić na ponowną kontrolę w tym roku, po porodzie. Termin bardzo mi odpowiadał, bo chce zmienić szkła w swoich oprawkach, więc była mi potrzebna nowa recepta. Wzrok nie zmienił mi się za dużo. Zmiany są tylko w osi.
Przed badaniem, zawsze jest mierzone ciśnienie w oczach i tu zaczął się kłopot. Rok temu badanie wyszło dobrze: OL: 19 / OP: 19 (norma to 10-21). W tym roku oko prawe jest bez zmian, ale w lewym wzrosło mi do 26.
Niestety najczęściej jest to objaw jaskry. Teraz mam się zgłosić na cały dzień do kliniki, by mieć mierzone ciśnienie co 2 godziny. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej. Dzięki temu, że jest to zakład prywatny, na badania mogę przyjechać z Lili. Dostaniemy pokój tylko dla siebie i jakoś spędzimy cały dzień. Pochodzimy na spacerki, może do jakiegoś sklepu. Ciekawa jestem jak będzie ze spaniem w całkiem nowym miejscu, chyba w razie czego zabiorę ze sobą suszarkę :).

Nie mam pojęcia, czy to pogorszenie ma jakiś związek z ciążą. Z jednej strony wzrost ciśnienie nastąpił właśnie w tym czasie, ale z drugiej lekarz wiedział, że nie dawno urodziłam i nic nie powiedział, a ja sama nie chciałam nic sugerować.
Oczywiście jak wróciłam do domu to nie mogłam się powstrzymać, by nie zajrzeć do Google. Tak jak mi się wydawało, jaskra dotyka głównie ludzi starszych. Ryzyko zwiększa się gdy ktoś w rodzinie już chorował. W mojej nigdy nie wystąpiła ta choroba, więc mam nadzieję, że to podwyższone ciśnienie jest z zupełnie innego powodu.
jak jest u Was? Ciąża wpłynęła jakoś na Wasze widzenie?

35 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

PAKOWANIE PIERWSZYCH UBRANEK

16:05:00 Alina Dobrawa 63 Comments

Dopiero co je pierwszy raz prałam i prasowałam, a teraz je składam i chowam. Jednak rozpakuję je jeszcze, ogromnie w to wierzę.
Zawsze gdy któreś z ubranek robiło się ciasne lub za krótkie odkładałam je. Góra rosła i rosła, a kilka dni temu zauważyłam, że Lili nie ma już w komodach, ani jednego ciuszka z rozmiaru 50 i 56. Tak więc pakujemy, wszystko będę pakować według rozmiarów, żeby w przyszłości brać każdą paczkę po kolei.
Dużo się nawspominałam przy tym. Każde ubranko, które składałam przypominało mi jakiś moment, w którym Lilia miała to na sobie. Oczywiście najbardziej wzruszałam się przy ciuszkach, które zakładałam jej jeszcze w szpitalu. Czemu ten czas tak pędzi?




63 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

MAMĄ BYĆ

14:59:00 Alina Dobrawa 52 Comments

Mój instynkt macierzyński obudził się dosyć wcześnie, bo już w dwudziestym roku życia. Od tamtej pory często myślałam o dziecku. Rozczulały mnie reklamy z bobasami. Troszkę zazdrościłam kiedy wśród znajomych lub rodziny pojawiało się dzieciątko.
Marzenie o dziecku narastało, a czas mijał. Mimo tego, że bardzo chciałam być mamą to nie staraliśmy się z M. Wiedziałam, że to nie jest dobry czas i decyzję trzeba odłożyć choć podświadomie co miesiąc miałam nadzieję, że może jednak.
Tak minęły 3 lata. Rok temu, w końcu ujrzałam wymarzony pozytywny wynik testu. Na krótko przed zajściem w ciąże, o dziecku myślałam już wręcz obsesyjnie.

Mój instynkt oczywiście się nie mylił i cudownie czuję się w roli mamy. I nie mam na myśli tu, że oczywiście kocham swoją córkę ponad wszystko. Chodzi o to, że spełniam się wychowując Lilię. Czuję, że tu i teraz jest moje miejsce.
Teraz całe moje życie kręci się wokół dziecka i bardzo mi to odpowiada. Mimo, iż zdarzają się gorsze dni to i tak jest wspaniale.

52 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

BLISKI KONIEC GONDOLI

16:00:00 Alina Dobrawa 45 Comments

Trochę nas nie było, ale ostatnio coś z niczym nie mogę się wyrobić. Dodatkowo zmieniłam komputer i musiałam poprzenosić wszystko, instalować na nowo programy, których używam, itp. Jednak Wasze blogi pilnie śledziłam :).

Dziś nie o tym, dziś o gondoli, a konkretnie o bliskim pożegnaniu jej. Jeszcze kilka tygodni temu łudziłam się, że dam radę przezimować Lilię na spacerach w głębokim wózku. Niestety chyba nic z tego nie będzie.
Myślę, że gdzieś za miesiąc będziemy zmuszeni wyciągnąć spacerówkę. Teraz jeszcze bardziej żałuję, że nie wybrałam większego wózka.


Jak widać miejsca jest już niewiele, ale jeszcze na tyle, by mogła się ze spokojem wyciągnąć.
Mam w tej kwestii do Was pytanie. Czy w spacerówce można wozić dziecko, które jeszcze nie siedzi? Jeśli tak to pewnie tylko w pozycji leżącej?

45 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

ROZSZERZANIE DIETY U NIEMOWLAKA

14:46:00 Alina Dobrawa 62 Comments

Wczoraj był nasz wielki dzień. Lilka rozpoczęła swoją najsmaczniejszą przygodę.
Na początek, chyba tak jak wszyscy zdecydowaliśmy się ma marchewkę, choć przez moment myślałam o dyni.

Lilka jadła wczoraj popołudniu i do teraz nie wystąpiły żadne objawy uboczne, a wiec marchew już na stałe zagości w Lili menu.
Podczas jedzenia było dużo śmiechu, bo Lila cały czas kiedy podawałam jej łyżeczkę wyciągała języczek, by chwycić smoczek od butli :). Jestem pewna, że szybko nauczy się jeść z łyżeczki.
Jestem strasznie dumna z mojego Gumbaska.





62 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

PROJEKT SAMO_SIĘ

14:15:00 Alina Dobrawa 14 Comments

Od listopada bierzemy z Lili udział w projekcie SAMO_SIĘ. Będziemy kreatywnie spędzać wolny czas.

ŹRÓDŁO: http://przewijak.blogspot.com/

Jeśli chcecie więcej informacji to zapraszam na bloga Ani, autorki pomysłu: NA PRZEWIJAKU. Akcja rusza 4 listopada 2013 roku. Posty będą dodawane zawsze w weekend (najpóźniej poniedziałek).
Projekt dzieli się na trzy kategorie:
- 0-3 miesięcy - POZNAJĘ ŚWIAT WOKOŁO
- 3-6 miesięcy - ROSNĘ I CORAZ WIĘCEJ POTRAFIĘ
- 6-12 miesięcy - UCZĘ SIĘ SAMODZIELNOŚCI
Etapy projektu według tygodni:
Dla pierwszych dwóch grup wiekowych:
- 04.11 - 10.11 - ZABAWA Z MAMĄ I TATĄ
- 11.11 - 17.11 - PAMIĄTKA Z DZIECIŃSTWA
- 18.11 - 24.11 - NIEMOWLAK NIE LUBI... NIEMOWLAK UWIELBIA...
- 25.11 - 01.12 - MINKI CHŁOPCZYKA I DZIEWCZYNKI (KOLAŻ ZDJĘĆ Z MINKAMI Z TYGODNIA)
- 02.12 - 08.12 - ULUBIONA KSIĄŻECZKA, CZYLI CZYTAMY DZIECIOM
- 09.12 - 15.12 - NOWA UMIEJĘTNOŚĆ W TYM TYGODNIU
- 16.12 - 22.12 - W TYM TYGODNIU ZACHWYCAM SIĘ NAD... A NIE PRZEPADAM ZA...?
- 23.12 - 29.12 - NA MACIE, KOCU, ŁÓŻKU - HARCE BRZUSZKOWE I NIE TYLKO...
- 30.12 - 05.01 - ZABAWKA HANDMADE ZROBIONA PRZEZ RODZICA
- 06.01 - 12.01 - POZNAJEMY RÓŻNORODNE FAKTURY
Dla trzeciej grupy wiekowej:
- 04.11 - 10.11 - WSTĄŻKA, SZNUREK, SZNUROWADŁO
- 11.11 - 17.11 - ZA RĄCZKĘ, ZA NÓŻKĘ
- 18.11 - 24.11 - PAPUGUJĘ WSZYSTKICH WKOŁO
- 25.11 - 01.12 - SKRZYNIA SKARBÓW
- 02.12 - 08.12 - POKAŻ, KOTKU CO JEST W ŚRODKU
- 09.12 - 15.12 - DLA PRZYSZŁYCH INTELIGENTÓW W OKULARACH
- 16.12 - 22.12 - A PIŁKA SIĘ TOCZY
- 23.12 - 29.12 - ZMIENIAMY PERSPEKTYWĘ
- 30.12 - 05.01 - ZBUDOWAŁEM I ZBURZYŁEM
- 06.01 - 12.01 - TEMATYCZNIE W KOSZYCZKU

14 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

WYPADANIE WŁOSÓW PO CIĄŻY

15:22:00 Alina Dobrawa 62 Comments

Coś złego zaczęło się dziać z moimi włosami. Z góry muszę uprzedzić, że nigdy nie musiałam na nie narzekać. Mimo, iż w przeszłości katowałam je farbowaniem, suszeniem i codziennym prostowaniem to były wyjątkowo mocne i zdrowe. Dodatkowo nie przechodzę teraz przez żaden stres, itp.

Prawie 4 lata temu, w zakładzie fryzjerskim całkowicie zmyłam farbę z włosów i przez zaprzestanie farbowania, zauważyłam, że włosy stały się jeszcze ładniejsze. Gdzieś z 2 lata temu z kręconych zrobiły się proste (nie mam pojęcia jak to się stało), więc w dużym stopniu odstawiłam też prostownice. Niestety przestały mi rosnąć, nie wiem dlaczego. Rosły do pewnego momentu i po prostu zatrzymały się. W ciąży zaczęłam stosować kurację wcierką Jantar i pomogło. W końcu ruszyły z miejsca.
Byłoby idealnie, do teraz. Od prawie 3 tygodni wychodzą mi garściami (dosłownie). Najgorzej jest podczas mycia, wylatują całymi pękami. Przy czesaniu to już w ogóle jest tragedia. Jeszcze nigdy nie widziałam takiej ilości włosów na szczotce. Wychodzą ogromną ilością z każdym przeciągnięciem, dlatego czeszę je tylko po umyciu. Kiedy wstaję rano, poduszka jest cała we włosach. Miałam już w życiu kilka momentów, że włosów wypadało więcej, ale to co jest teraz to jakaś masakra.

Zaczęłam szukać i czytać jakiś porad. Znalazłam dużo informacji, że to podobno jest to "normalne" 3-4 miesiące po porodzie. Dużo kobiet opisywało taką samą sytuację jaka dotyczyła moich włosów. Podobno trawa to krótki czas i mija z dnia na dzień. Nie wiem co miały na myśli pisząc krótki czas.
Tak więc pytanie do Was. Miałyście coś takiego? Jest faktycznie możliwe, że to wpływ ciąży?
Od 2 tygodni biorę Skrzypovitę. W drogerii kupiłam ampułki z Mariona - "14-dniowa kuracja wzmacniająca". Dziś pojadę do drogerii, po inny szampon i odżywkę. W tygodniu przejdę się jeszcze do apteki i zapytam o coś co mogłoby pomóc.
Jeśli przez najbliższe 3 tygodnie nie będzie jakieś poprawy to ze smutkiem zetnę włosy co najmniej do ramion.

62 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

4 MIESIĄC Z ŻYCIA LILI

13:53:00 Alina Dobrawa 30 Comments

STATYSTYKA:
  Waga - 6,60 kg
  Wzrost - 64 cm
  Rozmiar ubrań - 62
  Rozmiar pieluch - 2
  Mleko - Bebilon 1
  Porcję mleka - 120 ml / 5 porcji
  Zęby - brak
OSIĄGNIĘCIA:
  Samodzielnie trzyma główkę.
  Dokładnie trzyma przedmioty.

Główka już się nie kiwa na boczki. Ja i tak cały czas z przyzwyczajenia ją podtrzymuję.

Małymi rączkami Lili idealnie już chwyta i trzyma grzechotki i inne drobiazgi. Przedtem ciągle wypadały. Teraz malutkie paluszki są coraz zwinniejsze :).

Dzień zaczynamy przeważnie między 8.15, a 9.15. Oczywiście Lilu w nocy nie budzi się ani razu. Nie przeszkadza jej nawet to, że od kilku dni kiedy M. wstaje do pracy, to ja biorę ją do łóżka na jego miejsce. Bez problemu można ją przenieść. Raz nawet na śpiocha przewinęłam pieluszkę. Mocny sen na pewno ma po mamie :). Ja oczywiście tak długo śpię razem z nią, bo nie mam potrzeby wcześniej wstawać.

Dni wyglądają różnie. Wszystko zależy od tego, czy zostajemy w domku, czy jedziemy gdzieś. Zawsze jest jeden spacerek, drzemki, dużo zabawy, śmiechu, a czasem i troszkę marudzenia no, ale w końcu każdy może mieć zły dzień nawet bobasek. Przeważnie co 3 godziny podajemy mleczko. Wszystko zależy od tego o której Lila się obudzi. Między jedną butelką, a drugą musi być drzemka. Najczęściej wypada tak na około godzinę przed karmieniem. Niestety są dni kiedy Lili nie bardzo chce się położyć. Ja jej wtedy nie zmuszam na siłę i kończy się tak, że sama pada na 5 minut przed jedzeniem, albo przysypia w trakcie karmienia. Kiedy już zaczynamy dzień, nie domaga się mleczka tak jak w późniejszych porach. Bez problemu możemy się najpierw razem pośmiać w łóżku. Potem wstaję i ubieram ją. Kiedy przygotowuję mleczko, drugą ręką robię kawę dla siebie i następnie razem pijemy.

Ponownie przesunęliśmy porę wieczornego spania. Teraz Lili jest kąpana zawsze między 19.00, a 20.00 (to też zawsze zależy na którą przypada ostatnia butla). Potem oczywiście ubieramy ją, dajemy kolacyjkę, czytamy dobranockę i kładziemy do łóżeczka. Gumbasek cały czas zasypia sam. Trzeba tylko pójść jak wyleci jej smok. Od niedawna Lila zaczęła się o wiele więcej ślinić. Dodatkowo nie ma opcji, żeby w buzi nic nie było. Jak wyleci smok to od razu wkłada łapki. Jak dam jej grzechotkę, też zaraz tam ląduje. Babcia Lilu ostatnio wspominała, że mojemu bratu pierwszy ząbek wyszedł w 4 miesiącu. Może u Lili też będzie tak szybko. Przynajmniej zanosi się na to, ale zobaczymy.

LILIA W CZWARTYM MIESIĄCU ŻYCIA



POPRZEDNIE MIESIĄCE
1 / 2 / 3

30 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

LIEBSTER AWARD - NOMINACJA II, III, IV

17:52:00 Alina Dobrawa 12 Comments

Już po raz kolejny otrzymałam nominację do Liebster Award.
Od kogo tym razem?


Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za nominację :).
Moje odpowiedzi na pytania:


1. Dom to dla mnie?
Miejsce, w którym czuję się najlepiej.

2. Jestem szczęśliwa gdy?
Widzę, że szczęśliwa jest moja rodzina.

3. Co robię dla siebie?
Wszystko co uważam za ważne. Dbam o siebie, spędzam wolny czas tak jak lubię.

4. Wkurza mnie?
Gdy ktoś próbuję mi cokolwiek narzucić.

5. Czasem chciałabym?
Aktualnie choć na jeden dzień wrócić do końcówki ciąży z Lili.

6. Czego słucham?
Najczęściej radia (RMF FM).

7. W ludziach cenię?
Szczerość, dobroć, poczucie humoru i chęć pomocy.

8. Chciałabym się zajmować zawodowo?
Marzy mi się własna kwiaciarnia. Może kiedyś się uda :).

9. Kiedy mam natchnienie do pisania?
Różnie z tym bywa.

10. Męczy mnie?
Ostatnio brak czasu.

11. Uwielbiam?
Rodzinę i słodycze :).


1. Kto wybrał imię dla Twojego dziecka/dzieci i dlaczego?
Imię wybrałam ja, a M. od razu się zgodził. Bardzo podobają mi się imiona oryginalne i powiązane z naturą, a Lilia właśnie takim jest.

2. Jaki masz kolor oczu?
Niebieskie.

3. Espresso czy latte?
Tylko i wyłącznie latte.

4. Facet łysy czy z bujną czupryną?
Najlepiej to taki pośredni :).

5. Rock czy pop?
Zależy od nastroju, ale częściej jednak rock.

6. Romans, czy kryminał?
Kryminał.

7. Lakier na paznokciach u stóp, czy u rąk?
Najlepiej u stóp i u rąk. Jeśli miałabym wybrać tylko jedno to wybieram paznokcie na dłoniach.

8. Co robiłaś o tej porze roku 10 lat temu?
Pierwszą część dnia zapewne w szkole (gimnazjum), a popołudnie na szkolnym boisku grając w gry zespołowe ze znajomymi.

9. Kto jest Ci bliższy: mama, czy tata?
Tu nie da się wybrać, oboje tak samo.

10. Za kim tęsknisz?
Tu zmienię pytanie na "Za czym"? Za dzieciństwem.

11. Poczuj się jak Miss Świata i napisz, co zmieniłabyś na świecie.
Odpowiedź będzie typowa dla Miss. Chciałabym, żeby na świecie naprawdę nie brakowało jedzenia i wody.


1. Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
Pewnie, że tak :).

2. Bez czego/kogo nie wyobrażasz sobie życia?

Bez rodziny.

3. Czy planowałaś ciąże i jaka była pierwsza reakcja na wieść, że zostaniesz mamą?

Ciąża była planowana, a na wieść, że się udało byłam najszczęśliwsza na świecie, ale i trochę wystraszona.

4. Pierwsza rzecz jaka kupiłaś dla swojego maleństwa?

U nas to było kilka rzeczy na raz. Pierwsze zakupy na wyprawkę: smoczki, butelki, pieluszki i inne drobiazgi.

5. Jakie masz zachcianki ciążowe?

Nie miałam żadnych.

6. Co czujesz wiedząc, że niedługo zostaniesz mamą?

Czułam ogrom szczęścia i trochę strachu, czy dam radę.

7. Co Ci poprawia humor?

Widok uśmiechniętej córki.

8. Ulubiona potrawa?

Sałatka z kurczakiem na ciepło (z przepisu mojej mamy).

9. Wolisz książkę, czy film?

Jak najbardziej książkę.

10. Najpiękniejszy okres w Twoim życiu?

Ciąża i narodziny dziecka.

11. Jak lubiłaś kiedyś spędzać dzień (przed ciążą)?

Na leniuchowaniu.

MOJE PYTANIA:
1. Twoje wymarzone wakacje to?
2. Cały dzień tylko dla siebie spędziłabyś na?
3. Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?
4. Którą porę roku lubisz najbardziej dlaczego?
5. Wymień trzy rzeczy bez, których ciężko Ci wyjść z domu.
6. Co najbardziej cenisz sobie w ludziach?
7. Ostatnie osiągnięcie Twojego dziecka to?
8. Kawa, czy herbata?
9. Kiedy dziecko śpi to co robisz?
10. Twoja ulubiona i najwygodniejsza fryzura?
11. Masz w domu zwierzątko? Jeśli tak to jakie?

NOMINUJĘ:

Zapraszam do zabawy :).

12 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ

WSPÓLNA ZABAWA KOTA I DZIECKA

16:03:00 Alina Dobrawa 50 Comments

Grzechotki, pluszaki, gryzaczki. Tym zabawiamy się już od jakiegoś czasu. Lili uwielbia obserwować kolorowe przedmioty.
Ostatnio jednak mamy coś nowego, odkrytego całkiem przypadkiem. Czymś cudownym okazały się bańki mydlane. W domu mamy je od dawna ze względu na Whiskasa. Kociak je uwielbia. Może spać bardzo mocno, ale jak tylko usłyszy, że otwieram buteleczkę z płynem przybiega i miauczy :). Whiskasowi wystarczy, że usiądzie i patrzy czasami tylko machnie łapką kiedy bańka przeleci mu blisko noska.
Kilka dni temu kiedy robiłam je kotkowi, a obok była Lili zauważyłam, że jest bardzo zaciekawiona. Oczka momentalnie zrobiły się ogromne i z uwagą obserwowały co ta mama robi :). Teraz Whiskas będzie musiał się podzielić zabawką.




50 komentarze:

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY POZOSTAWIONY KOMENTARZ