PROJEKT 52/2016 - MOJE ULUBIONE

Projekt 52 w 2016 roku już dawno zakończony. Cieszę się, że udało mi się dotrwać do końca, a na blogu pojawiły się 52 zdjęcia. Zdjęcia naszej codzienności. Lubię do nich wracać, a dziś ponownie pokażę Wam te, które podobają mi się najbardziej :).

Nasz kociak dreptający po śniegu, oj nie do końca był zachwycony, choć jego mina wcale tego nie zdradza. W tym roku jeszcze nie był na śnieżnym spacerze, ale nadrobimy na pewno.
Później nastały piękne Święta Wielkanocne i ślady zajączka, które poprowadziły Lilkę wprost do prezentu.
Konwalie uwielbiam i co rok niecierpliwie na nie czekam. Piękne i ten ich niesamowity zapach.
Rok 2016 upłynął mi głównie na oczekiwaniu na Dalię. Nie mogę uwierzyć, że to malutkie body ze zdjęcia, lada moment będzie jej już za małe.
Ten dzień, kiedy po nocnej ulewie zrobiło się tak ciepło i słonecznie, dokładnie pamiętam. Lileczka była zachwycona bieganiem po kałużach.
W minionym roku był też dla Lili pierwszy świadomy Dzień Ojca. Z moją niewielką pomocą wykonała śliczną pierwszą laurkę dla taty.
Cukierkowe bransoletki pamięta chyba każdy. U Lili oczywiście nie wytrzymała zbyt długo na nadgarstku.
Maleńkie materiałowe buciki, zostawione jeszcze po Lili. Chowałam je z nadzieją o kolejnej córeczce i marzenie się spełniło.
Nasza czteroosobowa rodzina w końcu razem. Choć jak teraz patrzę na to zdjęcie, to brakuje mi jeszcze na górze kociej łapki.
Świątecznym akcentem zbliżyliśmy się do końca projektu i końca roku.











Wszystkie zdjęcia, tydzień po tygodniu, do zobaczenia: TUTAJ.

52/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

52/52 - 2016

KONIEC


Koniec roku, koniec projektu. Zleciało tak szybko.
Szczęśliwego Nowego Roku Kochani :).

51/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

51/52 - 2016

CHOINKA


Małe drzewko, które przybrane w światełka i bombki, potrafi wprowadzić w niesamowity nastrój.
Dla mnie choinka musi być żywa. To właśnie za tym cudownym zapachem świerku czekam najbardziej. Uwielbiam wieczory zapalonymi lampkami. Mogę siedzieć i przyglądać się bez końca.

50/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

50/52 - 2016

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA


Z końcem roku zdjęcia oczywiście świąteczne, no ale kiedy jak nie teraz cieszyć się tą cudowną atmosferą :).
Do Świąt, czas w tym roku upływa mi błyskawicznie. Przy dwójce dzieci, doba wydaję się krótsza i dziś trudno mi uwierzyć, że Wigilia już pojutrze. Mimo tej bieganiny, braku czasu na wszystko i tak uwielbiam te ostatnie przedświąteczne dni.

49/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

49/52 - 2016

PRZEDŚWIĄTECZNY CZAS


Święta już tak blisko, nie da się tego nie zauważyć. Reklamy, przystrojone sklepy i ulice miast. Mikołaje atakują dosłownie z każdej strony :).
I u nas powoli zaczyna robić się świątecznie i nie ukrywam, że bardzo lubię ten czas :).

48/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

48/52 - 2016

ZAPACH ŚWIĄT


Jeżeli miałabym wybrać tylko jeden zapach, jaki najbardziej kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia, to spośród aromatu żywej choinki, czy świeżo upieczonych pierników, wybrałabym zapach cudownych mandarynek.
Intensywny, soczysty i przywołujący fajne dziecięce wspomnienia świątecznego okresu. Niby dostępne przez cały rok, ale nigdy nie smakują tak dobrze, jak właśnie teraz :).

47/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

47/52 - 2016

SZARO


Piękna kolorowa jesień już za nami. Liście z drzew albo spadły, albo zrobiły się ciemnopomarańczowe.
Zrobiło się po prostu szaro. Do tego tak szybko się teraz ściemnia, ale czy to źle? Każda pora ma swoje plusy i minusy, a tych pierwszych staram się dostrzec jak najwięcej :).

46/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

46/52 - 2016

SPACER


Lilia przyszła na świat wiosną, za to Dalia urodziła się jesienią. Ich pierwsze spacery są nie do porównania.
Z Lili wychodziliśmy od razu po powrocie ze szpitala. Piękne, długie i ciepłe dni pozwalały do woli korzystać ze świeżego powietrza. Dalcia ma niestety w tej kwestii dużo gorzej. Dni coraz zimniejsze, coraz więcej też deszczu i to głównie on powoduje, że zostajemy w domu. Dlatego korzystamy z każdej okazji, kiedy świeci słońce i wychodzimy na nasze małe spacerki.

45/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

45/52 - 2016

CHUSTA


Jeszcze będąc w ciąży wiedziałam, że w naszej wyprawce dla Dalci, musi znaleźć się chusta. Z Lilką coś tam próbowałam w temacie chustowania, ale źle dobrana chusta sprawiła, że szybko się poddałam i zrezygnowałam.
Tym razem chustę mamy idealną. Choć doświadczenia mam niewiele, to od razu poczułam ogromną różnicę. Nasze pierwsze motania nie są idealne, ale codziennie próbuję i uczę się. Mam nadzieję, że nasza przygoda z chustą i cudowną bliskością potrwa jak najdłużej.

44/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

44/52 - 2016

HALLOWEEN


Halloween to jedno z tych świąt, które budzi spore kontrowersje. Sama osobiście nie rozumiem, o co tyle szumu.
Sami nigdy jakoś specjalnie nie obchodzimy. Zdarzy się, że jest ta dynia i tyle, ale nigdy nie pomyślałam, aby krytykować tych, co bawią się tego dnia na całego :).

43/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

43/52 - 2016

DZIEWCZYNY


Jesteśmy we trzy. Trzy dziewczyny.
Jestem mamą dwóch dziewczynek, marzenie się spełniło. Nie mogę się już doczekać przyszłości, kiedy obie będą biegać, śmiać się i bawić.

42/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

42/52 - 2016

RODZINA 2 + 2


Patrzę na nie i wciąż nie mogę uwierzyć, że są już we dwie. Nasze córki, dwie siostrzyczki.
Staliśmy się czteroosobową rodziną. Nas dwoje i one dwie. Dalia jest z nami dopiero od 18 dni, a ja mam wrażenie jakby była już zawsze.

41/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

41/52 - 2016

GOTOWY NA ZMIANY


41 tydzień tego roku był tygodniem narodzin naszej drugiej córki. Będąc w ciąży jeszcze z Lilką, bardzo bałam się o kota, o jego reakcję na zbliżające się zmiany. Wtedy niestety łatwo nie było i sporo czasu upłynęło, zanim zaakceptował Lili.
Tym razem od początku było inaczej. Patrząc na naszego kociaka, byłam spokojna. On już wiedział, co się wkrótce zmieni. Rosnący brzuszek oznaczał coś, co już raz się wydarzyło :). Nie myliłam się i świetnie poradził sobie podczas pierwszych dni, kiedy nasza druga dziewczynka była już w domu.

40/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

40/52 - 2016

JESIENNE WIECZORY


Największym plusem jesieni są dla mnie długie wieczory. Wcale nie przeszkadza mi, że na dworze coraz szybciej się ściemnia.
Uwielbiam palić w domu świeczki, kominki, czy robić nastrój małymi lampkami :). Do tego koc, książka i gorąca kawa. Nic tylko się relaksować :).

39/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

39/52 - 2016

JESIEŃ


Lubię jesień, nawet bardzo. Szczególnie za kolory, pełno cudownych złoto-brązowych barw.
Spadające, kolorowe liście, kasztany, czy żołędzie. Jesień daje nam pełno pięknych powodów, aby choć trochę się z nią zaprzyjaźnić :). W tym roku zbieranie pierwszych kasztanów już na nami. Teraz służą Lilce do codziennej zabawy :).

38/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

38/52 - 2016

BRZUSZEK


Uwielbiam mój ciążowy brzuszek. Nie za duży, taki w sam raz.
W brzuszku nasza druga dziewczynka, na którą już bardzo niecierpliwie czekam. Za brzuszkiem bardzo będę tęsknić. To prawda, że pod koniec trochę już zaczyna przeszkadzać, ale myśl, że jest w nim malutkie życie, jest cudowna i niesamowita.

37/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

37/52 - 2016

PO STARSZEJ SIOSTRZE


Kompletowanie wyprawki dla naszej dziewczynki dobiegło końca. Mamy wszystko i jedyne co nam zostało, to cierpliwie czekać :).
W wyprawce dużo rzeczy kupiliśmy nowych, ale nie wszystko. Od dawna wiedzieliśmy, że chcemy rodzeństwa dla Lili, dlatego dużo rzeczy odkładałam właśnie po niej. Cudownie było teraz to wszystko wyciągnąć i uszykować dla młodszej siostrzyczki :).

36/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

36/52 - 2016

OD CÓRKI


Pamiętam jak jeszcze niedawno, sama zbierałam wokół domu kwiaty, żeby po chwili zrobić z nich bukiecik i zanieść mamie lub tacie. Wydaję się, że to było zaledwie kilka lat temu, a nie kilkanaście.
Dziś to ja, już jako mama coraz częściej dostaję takie malutkie cudeńka zebrane przez Lilkę. Jej ulubione to zdecydowanie stokrotki i to właśnie te najczęściej mi prezentuje. Uwielbiam po prostu :).

35/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

35/52 - 2016

PRZEDSZKOLAK


Przygotowania trwały już od dawna. Rozmowy z Lilką, zakupy wyprawki i w końcu doczekaliśmy się pierwszego dnia. Pierwszego dnia w przedszkolu.
Jakiś czas temu były obawy, że Lili jednak nie pójdzie do dzieci, ale ostatecznie jednak udało się dostać do jednej z placówek. Lili na razie odnalazła się jako przedszkolak, choć wiem, że kryzys może jeszcze nastąpić. Pierwszy dzień starałam się, aby był jak najbardziej wyjątkowy i chyba mi się udało :).

34/52 - 2016

ZDJĘCIE TYGODNIA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

34/52 - 2016

MALINOWA MIŁOŚĆ


Uwielbiam maliny. W każdej postaci - dżemy, soki, dodatek do deserów, czy po prostu jedzone świeże, najlepiej z krzaczka.
Sezon na te pyszności trwa w pełni, więc i korzystamy z niego, ile tylko się da. Tego owocu nigdy dość :).