PIERWSZA KSIĄŻKA MOJEGO DZIECKA JUŻ W SPRZEDAŻY + KONKURS

Pierwszy raz o tej książce mogliście u mnie przeczytać w tym wpisie - PIERWSZA KSIĄŻKA MOJEGO DZIECKA. Razem z Fundacją - "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", mieliśmy dla Was do rozdania trzy egzemplarze. Konkurs cieszył się dużym powodzeniem, a od momentu jego zakończenia cały czas dostaję od Was pytania, czy i gdzie można dostać tą książkę.
Książka do niedawna niestety nie była dostępna w sprzedaży. Na szczęście to już nieaktualne i oficjalnie mogę ogłosić, że od pewnego czasu "Pierwszą książkę mojego dziecka" można kupić w księgarni BONITO, a dokładnie tutaj: https://bonito.pl/k-1430521-pierwsza-ksiazka-mojego-dziecka.


To nie koniec dobrych informacji :). Z racji tego, że zbliżają się Święta, razem z Fundacją, ponownie mamy dla Was do zgarnięcia książki, tym razem, aż cztery.
Co trzeba zrobić do przeczytania na końcu.

Ja książkę oczywiście nadal polecam. Lili ciągle chętnie, co jakiś czas do niej zagląda, a lada chwila pewnie zainteresuje też Dalię. Jestem pewna, że świetnie sprawdzi się, jako świąteczny prezent dla maluszka.

UWAGA!
Razem z Fundacją - "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", mamy dla Was konkurs z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.
Do wygrania będzie jedna z czterech książek.
Konkurs odbywa się na Facebooku i Instagramie i tam też serdecznie Was zapraszam, dokładnie: TUTAJ i TUTAJ.

KONKURS - WYGRAJ KSIĄŻKĘ - "PIERWSZA KSIĄŻKA MOJEGO DZIECKA
JAKI BYŁ TWÓJ NAJLEPIEJ WSPOMINANY ŚWIĄTECZNY PREZENT Z DZIECIŃSTWA?


REGULAMIN KONKURSU:

I. Postanowienia ogólne.
1. Niniejszy regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs pod nazwą - Wygraj książkę - "Pierwsza książka mojego dziecka".
2. Organizatorem konkursu jest bloger - alinadobrawa.pl (www.alinadobrawa.pl) wraz z
Fundacją - "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom" (www.calapolskaczytadzieciom.pl) - z siedzibą w Warszawie przy ul. Rosoła 44a, 02-786.
3. Fundatorem nagród w konkursie jest Fundacja - "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom".
4. Konkurs i wysyłka nagród odbywają się tylko na terenie Polski.
5. Konkurs odbywa się na Facebooku (https://web.facebook.com/alinadobrawa) i Instagramie (https://www.instagram.com/alinadobrawa) blogera. Dokładnie: TUTAJ i TUTAJ.
6. Konkurs odbywa się w dniach 13.12.2017 - 16.12.2017.
II. Uczestnicy konkursu.
1. Uczestnikiem konkursu może być osoba pełnoletnia posiadająca zdolność do czynności prawnych.
2. Uczestnik konkursu wraz z udziałem w konkursie potwierdza, że zapoznał się z regulaminem i akceptuje go oraz wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu przeprowadzenia konkursu i doręczenia nagrody.
III. Zasady konkursu.
1. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
2. Zadaniem w konkursie jest odpowiedź na pytanie: Jaki był Twój najlepiej wspominany świąteczny prezent z dzieciństwa? Dodatkowo polubienie i obserwowanie profili organizatorów oraz udostępnienie wskazanej grafiki i zaproszenie (poprzez oznaczenie) znajomych.
3. Po zakończeniu konkursu, spośród wszystkich zgłoszeń, bloger wybierze cztery wygrane osoby (3 na Facebooku i 1 na Instagramie), które otrzymają nagrodę.
4. Osoby, które wygrają konkurs i nagrodę, powinny się skontaktować z blogerem w wiadomości poprzez e-mail: alinadobrawa@gmail.com, podając swoje dane osobowe oraz adres do wysyłki.
IV. Nagrody w konkursie.
1. Nagrodą w konkursie są cztery książki - "Pierwsza książka mojego dziecka" o łącznej wartości 80,00 zł.
2. Nagroda w konkursie nie podlega wymianie na inną nagrodę.
V. Rozstrzygnięcie konkursu i zasady przyznawania nagród.
1. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi po jego zakończeniu.
2. Wygraną osobę wybierze bloger, poprzez wybranie 4 odpowiedzi.
3. Informacje o wygranej osobie poda bloger na swojej stronie, na Facebooku i Instagramie dnia 17.12.2017.
4. Nagrodę wyślę sponsor w ciągu 2 dni roboczych.
VI. Postanowienia końcowe.
1. Uczestnik jest zobowiązany przestrzegać niniejszego regulaminu.
2. Wszelkie naruszenia lub niedopełnienia regulaminu konkursu mogą skutkować wykluczeniem uczestnika z udziału w konkursie.

ŚWIĄTECZNY PREZENT DLA BABCI

Świąteczny prezent dla babci? Szczerze, to ja nigdy nie miałam z tym problemu. Nowy krem, słodkości, świeczka. Naprawdę jest z czego wybierać i na pewno każdy znajdzie coś, co podpasuje jego dziadkom.
A zdjęcia, czy pamiątki? No to jest według mnie strzał w dziesiątkę. Chyba wszyscy dziadkowie są wzruszeni, kiedy oglądają rodzinne fotografie.

Moja babcia w tym roku doczekała się już czwartego prawnuka, więc pomyślałam, że idealnym prezentem na Święta od wnuków, będzie dla niej FOTOKSIĄŻKA ze zdjęciami całej czwórki.
Pomysł jednego dnia, a na drugi szybka realizacja.

Jeśli fotoksiążka, to oczywiście tylko PRINTU. Ta książka dla babci to moje czwarte zamówienie i po raz kolejny jestem bardzo zadowolona.
Wybrałam jeden z gotowych szablonów. Trochę go zmodyfikowałam pod siebie i stworzenie całej 42 stronicowej książki, zajęło mi jakieś półtorej godziny (łącznie z przygotowaniem zdjęć). Tak więc nie bójcie się, że to pracochłonna robota, bo strona PRINTU jest naprawdę prosta i bardzo szybka w obsłudze. Jestem pewna, że każdy sobie poradzi.
Zamówienie zrobione. Kilka dni czekania i mam w domu piękną książkę. Jak zwykle niezawodna dbałość o szczegóły. Książka jest piękna i idealnie taka, jaką chciałam i zamówiłam.
Moja babcia bardzo lubi kwiaty, więc też to one znalazły się na okładce. Wybrałam takie w różowym kolorze i w tym samym, delikatniejszym odcieniu są wszystkie strony w środku. Zdjęcia wybrałam zarówno kolorowe, jak i czarno-białe. Te z aparatu, jak i kilka z telefonu. Te drugie wydrukowane w książce, wcale nie odbiegają jakością, więc śmiało możecie i takie wysyłać.

Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na świąteczny upominek, to serdecznie polecam.
Sprawdzi się też idealnie, jako prezent na Dzień Babci i Dziadka.
Teraz już zapraszam do obejrzenia kilku kadrów mojej książki z prawnukami mojej babci. Ja sama już nie mogę się doczekać reakcji babci. Wszystkie dzieciaczki w jednym miejscu.

















NASZ LISTOPAD 2017

Dzień Dobry w grudniu. Grudzień? Czy tylko mi trudno uwierzyć, że mamy już drugi tydzień, ostatniego miesiąca i, że sezon świąteczny już w pełni, a za chwilę będziemy kończyć rok?

To niebywałe, jak czas szybko pędzi. Staram się wykorzystać każdy dzień, jak najbardziej, do maksimum, ale codziennie wychodzi tak, że chwilę po obudzeniu, już mam wieczór.
Listopad był równie intensywny co nasze poprzednie miesiące. Był też przełomowy, jeśli chodzi o sprawy przedszkolne, bo Lili ma za sobą już ponad 7 tygodni bez chorowania, a co za tym idzie, to też codziennie, stałe chodzenie do przedszkola. W tym momencie śmiało mogę napisać, że coś jest na rzeczy z tym chorowaniem w pierwszym roku. Przynajmniej u nas, na razie się sprawdza. Za mną w minionym miesiącu jest też jedna z poważniejszych decyzji. Po ośmiu latach ścięłam długie włosy i mimo obaw nie żałuję. Naprawdę nie sądziłam, że tak dobrze poczuję się w krótkiej fryzurze. Listopad trochę grymasił z pogodą, ale piękne jesienne kolory mimo wszystko zachęcały do spacerów z aparatem.
A jak Wasz listopad?

NASZE ZDJĘCIA Z LISTOPADA 2017






KALENDARZ ADWENTOWY 2017 - DIY

Tak, jak w zeszłym roku, tak i teraz, przychodzę do Was z naszym kalendarzem adwentowym. Co prawda, czasu jest już bardzo mało, ale jeśli uda się kogoś zainspirować, to na pewno jeszcze zdążycie. Mój w całości wykonałam w jakieś 3 godziny.
Wszystkie akcesoria też nie stanowią problemu i będą dostępne w większym sklepie papierniczym.
Tutaj jeszcze możecie podejrzeć ten z zeszłego roku - KALENDARZ ADWENTOWY 2016. Tegoroczny jest zdecydowanie szybszy i łatwiejszy w zrobieniu :).

W tym roku postawiłam na czas. Bardzo chciałam zrobić kalendarz dla Lili sama, ale już nie tak pracochłonny, jak ten rok temu. Opakowania musiały być gotowe i po krótkich poszukiwaniach znalazłam czerwone torebeczki, które fajnie nawiązują do worka Św. Mikołaja. Do tego wstążki, trochę ozdób i gotowe.

KALENDARZ ADWENTOWY - DIY

POTRZEBUJEMY:
- czerwone torebeczki - 24 szt.
- wstążki do wiązania torebek
- biały pisak
- świąteczne ozdoby
- sznurek jutowy

WYKONANIE:
No cóż. Po prostu wkładamy adwentowe drobiazgi do torbeczki i związujemy :). Wiązanie zrobiłam ozdobną wstążką. Torebeczki ozdobione są świątecznymi akcentami. Wybrałam naklejki choinek i malutkie pomponiki. Numer danego dnia napisałam białym pisakiem.
Wszystkie torebeczki zawisły na sznurku jutowym (przywiązane wstążką), na ścianie u Lili w pokoju. Na koniec zawiesiłam światełka, które nadają fajnego klimatu i pięknie zdobią cały kalendarz.

W środku kalendarza znalazło się 12 figurek zwierzątek, 5 batoników z Kinder czekolady, 5 cukierków i dwie Kinder Niespodzianki.
Całość kalendarza (akcesoria i upominki) wyszła mnie około 35 zł.





 











PRZEPIS NA BŁYSKAWICZNY SERNIK Z OWOCAMI

Szybki, łatwy, czy błyskawiczny, to ostatnio najczęstsze hasła, pod jakimi szukam nowych przepisów.
Mam wrażenie, że moja doba ciągle się kurczy i staram się wyciskać z niej jak najwięcej, dlatego, jeśli biorę się za jakiś deser, wolę jak jest jak najprostszy, z małej ilości składników, a przygotowanie zajmuję jak najmniej czasu.
Tak właśnie znalazłam ostatnio bardzo łatwy przepis na sernik, który pozmieniałam pod siebie i taką właśnie wersję chcę Wam dziś pokazać.
Ciasto wychodzi puszyste i pulchne. Spróbujcie koniecznie :).

SERNIK Z BRZOSKWINIAMI

SKŁADNIKI:
- biały ser (zmielony) - 1 kg
- ciastka (petit beurre) - 100 g
cukier - 1 szklanka
- cukier wanilinowy - 1 opakowanie (16 g)
- olej - pół szklanki
- mleko - 1 szklanka
- jajka - 4 szt.
budyń śmietankowy - 1 szt.
- proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
PRZYGOTOWANIE:
W wysokim naczyniu miksuję biały ser, jajka, cukier i cukier waniliowy. Do gotowej gładkiej masy dodaję olej, budyń śmietankowy, proszek do pieczenia i mleko. Całość ponownie miksuję. Całość będzie dosyć rzadka. Blaszkę do pieczenia (o wymiarach - 25x30) smaruję odrobiną masła, wykładam papierem do pieczenia i na nim układam ciastka (jedną lub dwie warstwy). Na ułożone ciasta delikatnie wylewam serową masę. Całość wkładam na godzinę do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Po upieczeniu zostawiam sernik na jakieś pół godziny w piekarniku. Po tym czasie wyciągam go i na wierzchu układam pokrojone w plasterki brzoskwinie. Zapiekam ponownie przez około 15-20 minut (tylko od góry). Po tym czasie zostawiam sernik w piekarniku do całkowitego wystudzenia.
Do tego przepisu świetnie pasują też jagody, czy truskawki.







PIELUSZKI MUUMI BABY - PRZYJAZNE SKÓRZE DZIECKA I ŚRODOWISKU

Już dawno nic Wam nie polecałam, więc dziś pora na małą recenzję i będzie coś nowego, bo o pieluszkach, a tego tematu tu jeszcze nie było.

Przy Dalci ciągle coś zmieniam. W temacie kosmetyków, pieluszek, butelek, praktycznie wszystkiego. Ciągle szukam czegoś nowego, testuję i sprawdzam.
Z Lili tak nie było. Miałam ulubione marki i praktycznie cały czas się ich trzymałam. Z upływem czasu, zdecydowanie wolę jednak zmieniać produkty. Jest oczywiście kilka takich, których nigdy nie zmienię, ale w kwestii kosmetyków, czy właśnie pieluszek myślę, że przy tak ogromnym wyborze, jaki dziś mamy, warto szukać i testować różne produkty.

PIELUSZKI JEDNORAZOWE EKOLOGICZNE
MUUMI BABY
Cena: 80,00 zł / 46 szt.


Niedawno trafiły do nas pieluszki ekologiczne od MUUMI BABY. Ich nazwa pochodzi oczywiście od kultowej, znanej wszystkim bajki "Muminki".
Pieluszki przyjazne środowisku, których wyprodukowanie z wysokiej jakości czystych surowców zostało potwierdzone certyfikatem - Nordic Eco Certifikat, oraz zarekomendowane przez Organizację ds. Zwalczania Alergii i Astmy. Wszystkie pieluszki MUUMI BABY są produkowane tylko w Finlandii.
Producent zapewnia, że przy produkcji pieluszek nie użyto surowców alergogennych, oraz że są całkowicie pozbawione chloru, ponieważ do bielenia zawartej w nich celulozy, użyto tlenu. Sama celuloza użyta przy ich produkcji pochodzi wyłącznie z lasów certyfikowanych, wycinanych pod kontrolą i zgodnie z wymogami ochrony środowiska.
Pieluszki są odpowiednie dla wszystkich dzieci, ale szczególnie dla tych z problemami skóry atopowej i wrażliwej.
Do mnie przemawia.

Co ja, jako mama mogę o nich napisać?
Oczywiście pierwsze co mnie urzekło to ich wygląd. MUUMI BABY sprawiło, że nawet zwykła pieluszka dla maluszka może wyglądać po prostu ładnie, a śliczne postacie Muminków tylko dodają im większego uroku.
Pieluszki są złożone do niewielkich rozmiarów, przez co wygodnie je przechowywać, a tym bardziej mało miejsca zajmują w torbie, kiedy je ze sobą zabieramy.
No dobrze, to tyle, jeśli chodzi o wygląd. Tak jak pisałam, pieluszki są śliczne, ale przecież to nie wygląd jest tu najważniejszy :). Przeciekają? Nie, zakładam je Dalce w ciągu dnia, jak i na noc i w żadnej sytuacji nie zdarzyło się, żeby przeciekały. Zatrzymują, to co zatrzymać powinny. Szybko się je rozkłada i zakłada. Po założeniu trzymają się dobrze, rzepy nie odklejają się i nawet mocno nasiąknięta zostaje tam, gdzie powinna. W ciągu dnia, jeśli zdarzy się, że pieluszka dłużej nie jest zmieniana, bardzo dobrze pochłania zapach. Co jakiś czas zdarzą się u Dalki odparzenia, podczas stosowania pieluszek MUUMI BABY nic takiego się nie dzieje.

Dalia aktualnie waży 9 kg i rozmiar 4 (7-14 kg) jest idealny. Myślę, że jeszcze z miesiąc, góra dwa i trzeba będzie już przejść na piątki.













Osobiście bez żadnego zastanowienia mogę je Wam polecić. U nas naprawdę się sprawdzają.
Całą ofertę oraz listę sklepów, w których można zakupić produkty MUUMI BABY, znajdziecie na http://muumibaby.pl/.