31 sierpnia 2014

35/52 - 2014

PORTRETY MOICH DZIECI, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

35/52

GOTUJEMY




Garnuszek z Fisher Price jest wśród Lilkowych zabawek już od dawna jednak dopiero teraz zrobił prawdziwą furorę.

Lili co chwilę po niego sięga i zręcznie wkłada klocki.
Przeważnie układa je od góry, ale czasem zdarzy się włożyć jeden z kształtów do odpowiedniego otworu. 
Oczywiście za każdym razem biję sobie brawo :).


WSZYSTKIE PORTRETY W JEDNYM MIEJSCU: PROJEKT 52.


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥

30 sierpnia 2014

10 RAZY NA TAK

Dzisiejszy post jest całkowicie poświęcony Olkowi Spadło.

Olek urodził się 9 lipca 2012 roku.
Jest chłopcem wesołym i pogodnym.
Niestety urodził się z poważną wadą serca. Tylko połowa jego serduszka jest sprawna.
By mógł wyzdrowieć potrzebuję jeszcze jednej (trzeciej) operacji, która musi się odbyć przed ukończeniem przez niego 3 roku życia.

Na operację Oluś musi się udać do Münster w Niemczech.

10 POWODÓW DLA ŻYCIA:
1. Jego życie dopiero się zaczęło.
2. Ma cudownych rodziców, dla których jest bardzo ważny.
3. Ogrom ludzi mu kibicuję i jest z nim.
4. Jest tyle miejsc, które musi zobaczyć.
5. Przed nim mnóstwo niezapomnianych przygód.
6. Rodzice chcą go nauczyć wielu rzeczy.
7. Czeka na niego mnóstwo cudownych przyjaźni.
8. Będzie marzył i te marzenia będą się spełniać.
9. Świat czeka na niego
10. O życie trzeba walczyć.




KONTA NA KTÓRYCH MOŻECIE ZNALEŹĆ OLKA:
Facebook (strona): TUTAJ.
Facebook (wydarzenie poświęcone akcji "Olusiowy zawrót głowy"): TUTAJ.
Siepomaga: TUTAJ.

Kochani, ogromnie zachęcam Was do dołączenia do akcji "Blogerzy dla Olka".
Możecie to zrobić na blogu, Facebooku, czy Instagramie.
Podzielcie się swoimi 10 powodami dla życia :).


Pozdrawiam 
Alina Dobrawa ♥

28 sierpnia 2014

LILI'S LITTLE STORE

Kilka dni temu odezwała się do mnie Asia z chęcią zaprezentowania na blogu sklepu Lili's Little Store.
Lubię produkty, marki, czy sklepy które wyróżniają się oryginalnością, czy swoim własnym stylem.
Od razu się zgodziłam :).

Asortyment bardzo przypadł mi do gustu.
Już widzę siebie i Lili w jednej z kreacji :). Najbardziej spodobał mi się komplet "Pure One".

Lili's Little Store to miejsce idealne jeśli Mama i Córka mają ważne wyjście, ale nie tylko. Sukienki sprawdzą się nawet na co dzień.
W takich samych strojach na pewno Mama z Córką zrobią wrażenie :).
I właśnie takie jest przesłanie sklepu.








Sklep dopiero startuję i ubrań jest nie wiele, ale ekipa się rozkręca i niebawem wybór będzie coraz większy.
Kolekcja będzie się zmieniała w zależności od mody, czy pory roku.
Ponieważ kolekcja będzie się często zmieniać serie będą krótkie i unikatowe.


UWAGA!

Razem z marką Lili's Little Store przygotowałyśmy dla Was rabat :).
20% ZNIŻKI NA CAŁY ASORTYMENT.
  • Podczas zakupów po przejściu do koszyka i płatności w odpowiednim miejscu należy wpisać kod rabatowy: "ALINADOBRAWA". Rabat zostanie naliczony automatycznie.
  • Rabat będzie ważny od dziś do końca września.
  • Przez cały czas trwania promocji na blogu będzie informacja z przypomnieniem.


Drogie Mamy lubicie ubierać się podobnie jak dzieci?
Ta sama kolorystyka, krój, czy tak jak proponuje Lili's Little Store, czyli stroje identyczne?

Niech tylko moja Lili podrośnie :).


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥

26 sierpnia 2014

WSPÓLNE WYCHOWYWANIE DZIECKA

Mam to szczęście, że wychowali mnie oboje rodzice.
Szczęście, dokładnie!
Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie, by jednego z nich mogło nie być.

Niestety często dzieję się tak, że jednego, czy nawet obojga rodziców brakuję.
Smutne to bardzo i nie powinno się tak dziać, ale świat jest jaki jest.

Dziś jednak chce się skupić na tym kiedy dziecko, czy dzieci wychowuje dwoje ludzi.
Małżeństwo, czy związek. Nieważne.
Ważne jest, że jest Mama i Tata.
I takie powinno być rodzicielstwo kiedy małżeństwo żyję w zgodzie. Wspólnie.
Musi być podział.
Nie ma, że Mama wie lepiej, że Mama jest najlepsza.
Rodziców jest dwoje i koniec.

Współpraca między rodzicami jest bardzo ważna, niestety okazuję się, że często jest trudna do osiągnięcia.
Matka i Ojciec bardzo często różnią się w swoich poglądach na temat wychowania, a co za tym idzie i podział obowiązków nie wychodzi najlepiej.
Dla mnie opieka musi być podzielona po równo. Oczywiście w miarę możliwości.

U nas jest podział, który wdrążyliśmy od razu.
Nie była do tego potrzebna jakaś rozmowa, czy umawianie się.
To po prostu było naturalne z naszej strony.
Uzupełniamy się w ciągu całego dnia:
RANO:
Tu nie ma wyjścia, bo po prostu Lilkowy Tata jest w pracy.
5 dni w tygodniu poranek jest tylko dla mnie i Lili.
Mama da jeść, Mama przewinie i z Mamą jest zabawa. Jednak kiedy Tata jest w domu to nadrabiają, a jak mam więcej czasu dla siebie :).
POPOŁUDNIE:
Popołudnie zazwyczaj spędzamy razem.
Choć nie zawsze się da, bo jedno lub drugie musi gdzieś wyjechać, coś załatwić, itp.
Jednak myślę, że o tej porze Lil przebywa z nami po równo.
WIECZÓR:
Z wieczorem codziennie jest tak samo.
Ja zawszę kąpie i ubieram, a Tata daję mleczko i układa do snu.

Mamą jestem od 15 miesięcy i widzę jaką więź przez ten czas nawiązała Lili ze swoim Tatą. Ja się pomiędzy nich nie wpasuję. To już jest taki duet :).
Tak samo jak Lili ze mną. Mamy już swoje pewne zachowania, rytuały, takie tylko dla nas.
Lilu mimo, iż jest jeszcze malutka wypracowała sobie, że zabawa "A kuku" (jak wygląda ta zabawa do zobaczenia: TUTAJ) najlepsza jest z Tatą, za to masowaniem po brzuszku rozśmieszy tylko i wyłącznie Mama.
W nocy najlepiej przytulić się do Mamy, ale przy chorobie utuli tylko Tata.
Takich przykładów jest u nas pełno.

Bardzo ważne jest dla mnie (staram się tego trzymać), by przy dziecku nie podważać decyzji drugiego rodzica.
Nawet jeśli się z czymś nie zgadzam, wolę to powiedzieć M. kiedy Lili nie ma obok.
Teraz ona i tak nie wiele rozumie, ale lepiej się wdrążyć wcześniej :).
Dziecko nie może być świadkiem kiedy rodzice nie zgadzają się ze sobą z jego powodu, a wiadomo, że ludzie różnią się.
Nawet najbardziej zgrane małżeństwo w kwestii wychowania może mieć zupełnie różne poglądy i to jest jak najbardziej normalne.
Jednak trzeba umieć dogadywać się i obierać wspólny front na osobności.
Jednolite i zgodne podejście do tej kwestii jest sprawą kluczową!

Od kiedy mam Lilię myślę też, że jeden rodzic nie zastąpi dziecku drugiego.
Mama to Mama, a Tata to Tata i choćby człowiek na rzęsach stanął nie będzie jednym i drugim.
Już nie raz czytałam jak kobiety, które samotnie wychowują dzieci piszą, że bez problemu zastępują dziecku Ojca.
Nie wierzę. Nie przemawia to do mnie.
Na pewno można dziecku to wynagrodzić, ale nie zastąpić.
Osobiście gratuluję i podziwiam ludzi, którzy podjęli się rodzicielstwa w pojedynkę.
Z własnego wyboru, czy niezależnie od siebie.
Ja mając u boku Lilkowego Tatę, nawet nie umiem się postawić w sytuacji, że miałabym zostać sama.

Moje dzieciństwo wspominam głównie z Tatą.
Pracował w domu, więc to jego zadaniem było zrobić mi śniadanie, wyszykować do szkoły, itp.
Mama po pracy miała jeszcze dużo obowiązków, więc siłą rzeczy najwięcej czasu spędzałam z Ojcem.
I był długi czas, że z nim lepiej się dogadywałam.
Nie chce tego u Lili.
Chce, żeby mnie i M. postrzegała w ten sam sposób i na obu mogła tak samo liczyć.


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥

24 sierpnia 2014

34/52 - 2014

PORTRETY MOICH DZIECI, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ

34/52

BAWIĘ SIĘ KLOCKAMI TATY




Lili wśród zabawek ma klocki, którymi bawił się jej Tata :).
O samych klockach, które mają już ponad 35 lat będzie osobny post.

Choroba powoli ustępuję.
Humor wrócił na dobre, temperatury nie ma, ale wysypka nie chce odpuścić.
Zastanawiam się, czy to jednak nie wina antybiotyku, który Lili musi jeszcze przyjmować do jutra wieczorem. 
Smarujemy zmienione miejsca maściami na alergie i zero poprawy. Po takim czasie chyba już powinna być jakaś poprawa.


WSZYSTKIE ZDJĘCIA W JEDNYM MIEJSCU: PROJEKT 52.


Pozdrawiam
Alina Dobrawa ♥
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...